|
|
2012-02-01
Uraz ciała z ,,opóźnionym zapłonem,,
|
Urazy kręgosłupa doznane podczas wypadku drogowego charakteryzować się mogą tym że nie od razu da się odczuć ich skutek a uraz działa jak bomba z opóźnionym zapłonem. Przyjrzyjmy się możliwości otrzymania odszkodowania przez pasażera pojazdu w który uderzył innym samochód. Załóżmy że pojazd zastał delikatnie uszkodzony. Kierowcy postanowili że nie będą wzywać policji na miejsce kolizji. Sprawca sporządził oświadczenie w którym potwierdził że do stłuczki doszło z jego winy. Właściciel uszkodzonego pojazdu złożył wniosek o wypłatę odszkodowania do zakładu ubezpieczeń w którym sprawca miał wykupioną polisę od odpowiedzialności cywilnej. Kłopot może mieć pasażer który nie ma danych sprawcy a skutki wypadku zaczął odczuwać dopiero na drugi dzień. Oczywiście powinien niezwłocznie udać się do lekarza który w historii choroby musi koniecznie wpisać że owe dolegliwości z kręgosłupem są wynikiem wypadku. Teraz pojawia się problem ze zgłoszeniem szkody do zakładu ubezpieczeń. Aby zgłosić szkodę musimy wiedzieć gdzie a dokładnie należy podać nazwę ubezpieczyciela sprawcy i numer jego polisy ubezpieczeniowej. Jest kilka rozwiązań przykładowo możemy zgłosić się do sprawcy szkody aby wypisał takie same oświadczenie jak dla kierowcy. Jednak nie ma pewności że sprawca będzie chciał wypisać kolejne oświadczenie przecież nie on w tym żadnego interesu. Głównym błędem w postępowaniu po stłuczce jest nie wezwanie funkcjonariuszy na miejsce kolizji. Przez takie zaniedbanie proces likwidacji szkody może się znacznie wydłużyć a nawet ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.
|
|
2012-01-18
Co robić w przypadku szkody całkowitej ?
|
Jeśli mieliśmy poważniejszy wypadek często ubezpieczyciel kwalifikuje nasz pojazd jako szkodę całkowitą. Liczne grono kierowców po raz pierwszy słyszy taką definicję i nie wie co oznacza. Inaczej liczy się szkodę całkowitą w przypadku polis autocasco niż odpowiedzialności cywilnej. Ze szkodą całkowitą mamy do czynienia wówczas gdy nieopłacalna jest jego naprawa. Rozważmy kwestię szkody całkowitej przez pryzmat polisy OC. W tym przypadku koszt naprawy nie może przekroczyć wartości pojazdu z dnia kolizji. Obrazowo jeśli pojazd jest warty 10.000 tysięcy złotych a koszt naprawy zostanie skalkulowany na kwotę wyższą zakład ubezpieczeń nie wypłaci odszkodowania na naprawę pojazdu. W takiej sytuacji wyceni wrak i w ramach odszkodowania zwróci nam różnicę między wartością pojazdu z dnia wypadku a wartością wraku. Ubezpieczyciela nie interesuje co zrobimy z wrakiem. Możemy go zezłomować, sprzedać na części czy też odbudować. Warto zauważyć iż jak go sprzedamy na części to nadal posiadamy dowód osobisty co nakłada na nas obowiązki choćby takie jak kupno polisy odpowiedzialności cywilnej. Spotkałem się też z przypadkami gdzie szkoda całkowita w przypadku polis oc była orzekana nawet gdy koszt naprawy nie przekroczył wartości naprawy a był do niej zbliżony. W wyżej opisywanym przypadku gdy wartość pojazdu wynosiła 10 tys zł szkodę całkowitą ustalono przy kwocie 9500 złotych. Moim zdaniem niesłusznie ale miałem do czynienia z takimi przypadkami.
|
|
2012-01-16
Na co trzeba zwracać uwagę kupując polisę AC ?
|
Zimowa pora ,,sprzyja,, wypadkom komunikacyjnym których w tym okresie jest coraz więcej. Niektórzy (przezorni) mają wykupioną polisę autocasco aby w razie zaistnienia szkody otrzymać pieniądze w ramach odszkodowania od ubezpieczyciela. Jednak pamiętajmy żeby przez zakupem takiej polisy dokładnie zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Możemy w ten sposób uniknąć rozczarowania się gdy zgłosimy do towarzystwa ubezpieczeniowego wniosek o odszkodowanie a tu dowiadujemy się że ,,odszkodowanie na naprawę nie należy się nam bo.... ,,. Może też być taki przypadek gdzie otrzymamy odszkodowanie ale nie w takiej wysokości jakbyśmy chcieli i się spodziewaliśmy. Zakład ubezpieczeń może obniżyć nam odszkodowanie z AC gdy przewidziany jest nasz udział własny w szkodzie tak zwana franczyza. Przykładowo ubezpieczyciel wypłaca o 20 % mniejsze odszkodowanie gdyż owe 20 % to nasz udział. A my tak cieszyliśmy się że znaleźliśmy tańszą polisę autocasco. Ale to nie koniec ,,niespodzianek,, które mogą w polisie autocasco. Ulegliśmy małej stłuczce gdzie koszt naprawy to około 400 złotych. Tymczasem okazuję się że ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą ale wtedy i tylko wtedy gdy szkoda będzie wynosiła ponad 500 zł. Więc w tym przypadku ubezpieczyciel będzie zwolniony ze swojej odpowiedzialności odszkodowawczej względem nas.
|
|
2012-01-09
Rozbieżne koszty naprawy pojazdu po kolizji
|
Osoby które chcą uzyskać odszkodowanie za naprawę samochodu po wypadku z polisy OC sprawcy mogą doświadczyć jak zróżnicowane potrafią być kosztorysy napraw pojazdu. Różnica w wycenie naprawy może wynieść nawet kilkaset procent. Znane są mi przypadki gdzie wycena naprawy pojazdu po wypadku miesiła się w przedziale od 4 do 12 tysięcy. Dwanaście tysięcy złotych wyniósłby koszt naprawy a autoryzowanej stacji napraw pojazdów. Warto zaznaczyć iż kosztorys ubezpieczenia też potrafi się zmienić. Często jest tak iż zakładu ubezpieczeń dążą do tego aby zakwalifikować to jako szkodę całkowitą. Gdy zaistnieje szkoda całkowita samochód nie jest naprawiany. Warunkiem szkody całkowitej jest aby koszt naprawy przekroczył wartość samochodu. Zdarza się że ubezpieczyciele jak mogą tak zawyżają koszt naprawy manipulując jednocześnie wartością pojazdu sprzed wypadku. Jednak niekiedy mimo tych zabiegów nie zawsze uda się ,,zrobić,,szkodę całkowitą. Wtedy ubezpieczyciel zmuszony będzie wypłacić odszkodowanie za naprawę pojazdu. W tym momencie może pojawić się kolejna ,,niespodzianka,, koszt naprawy może ulec znacznemu obniżeniu. Oczywiście nie dostaniemy pierwotnego kosztorysu próbującego ,,zrobić,, szkodę całkowitą. Z pewnością o fakcie że istniała większa kwota za naprawę możemy się dowiedzieć od rzeczoznawcy który wykonywał wycenę naprawy. W tej sytuacji mamy możliwość otrzymać kosztorys naprawy od warsztatu samochodowego lub zlecić wykonanie tej usługi niezależnemu rzeczoznawcy.
|
|
2011-12-30
Gdy sąsiad zaleje Ci mieszkanie
|
Niestety zdarzają się przypadki kiedy sąsiad z góry nas zaleje. Takie zalanie może spowodować w naszym lokalu szkody materialne. Bywa ze konieczne będzie malowanie sufitu czy nawet wymiana parkietu. Szczęśliwie by było jeśli posiadalibyśmy specjalistyczne ubezpieczenie chroniące nasze mieszkanie od takich zdarzeń. Jednak w większości przypadków Polacy nie mają ubezpieczonych mieszkań. Wówczas nie pozostaje nic innego jak domagać się odszkodowania na remont mieszkania od sąsiada. Jednak nie mamy pewności czy sąsiad zapłaci nam koszty remontu. Wówczas nie pozostaje nam nic innego jak złożyć pozew o odszkodowanie przeciwko sąsiadowi za zalanie mieszkania. Pamiętajmy aby właściwie udokumentować poniesione szkody. Chodzi mi zwłaszcza o wykonanie dokumentacji fotograficznej szczególnie tych elementów naprawimy lub wymienimy. Zachowałbym nawet zniszczone klepki z parkietu aby w razie potrzeby stanowiły dowód w sprawie. Aby udowodnić plamy na ścianach wystarczy sama dokumentacja fotograficzna. Istotnym elementem decydującym o wysokości odszkodowania może być koszt robocizny. Zazwyczaj lokator zniszczonego mieszkania dysponuje kosztorysem (przed wykonaniem usługi) a gdy remont zostanie przeprowadzony będzie miał fakturę lub rachunek. Jednak może pojawić się sytuacja że pozwany nie zaakceptuje wysokości robocizny i sędziemu nie pozostanie nic innego jak powołać biegłego aby wycenił koszt przeprowadzonego remontu oczywiście po stawkach obowiązujących w tym regionie.
|
|
2011-12-28
O czym ubezpieczyciele zapominają w kosztorysie napraw ?
|
Prawie zawsze osoby który samochód został uszkodzony w wyniku wypadku nie zgadzają się z wyceną zakładu ubezpieczeń. Częstokroć towarzystwa ubezpieczeniowe nie biorą pod uwagę przy wypłacie odszkodowania dodatkowych kosztów towarzyszących naprawie pojazdu. Towarzystwa ubezpieczeniowe wliczają w koszt naprawy koszt roboczogodzin podczas montażu pomijając roboczogodziny przeznaczone na demontaż elementów samochodu. Weźmy przykładowo wymianę drzwi pojazdu. Pierwszym moim zastrzeżeniem jest konieczność przedstawienia faktur zakupu nowych (lub używanych drzwi). Moim zdaniem faktura nie jest konieczna do wypłaty odszkodowania za naprawę samochodu. W sumie po co faktura skoro ubezpieczyciel i tak wyliczył szacunkową wartość wymienianych drzwi. Jeśli wartość drzwi przekroczy tą z kosztorysu ubezpieczyciela to i tak towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie do kwoty ustalonej w w ich wycenie. Cóż pewnie w tej sytuacji liczą że cena na fakturze będzie mniejsze niż wynikająca z ich wyceny i zapłacą odszkodowanie równe cenie z faktury – czyli nie mają nic do stracenia a wręcz przeciwnie mogą tylko zyskać. Warto zwrócić też uwagę podczas określania wartości pracy warsztatu. Koniecznie sprawdźmy czy w roboczogodzinach ujęty jest demontaż drzwi oraz innych ewentualnych prac towarzyszących wymianie drzwi. Mam tu na myśli doprowadzenie do stanu używalności elektrycznych szyb, centralnego zamka oraz innych elementów siłowo – elektrycznych usytuowanych w drzwiach. Czasami podłączenie tych elementów zajmuję więcej czasu niż wstawienie samych drzwi ( o czym zakłady ubezpieczeń ,,zapominają,,). Idealnie gdy dostarczymy ubezpieczycielowi kosztorys naprawy wykonany przez niezależnego rzeczoznawcę.
|
|
2011-12-23
Gdy sprawca kolizji nie potwierdzi swojej winy
|
Wezwanie policji na miejsce kolizji to jedna z podstawowych reguł (zwłaszcza kiedy prawdopodobnie drugi kierowca jest sprawcą wypadku). Nie opierajmy się tylko na pisemnym oświadczeniu tego sprawy bowiem możemy mieć poważny problem z uzyskaniem odszkodowania na naprawę samochodu. Oczywiście prawo pozwala na spisanie oświadczenia o okolicznościach wypadku i uszkodzeniu pojazdu. Jednak często sprawcy po przemyśleniu uznają że to wcale nie musi być ich wina. W dodatku gdy okażą się niewinni nie stracą zniżek przy zakupie kolejnych polis ubezpieczeniowych. Zakłady ubezpieczeń też nie maja nic przeciwko temu aby sprawca ,,wycofał,, się ze swoich oświadczeń bowiem w takim przypadku nie muszą wypłacić zadośćuczynienia. Niekiedy stwierdzają nawet że w takich okolicznościach nie możliwe jest aby powstały takie urazy. Oczywiście będzie to potwierdzone jakim raportem rzeczoznawcy. Nikomu oprócz właściciela uszkodzonego pojazdu nie zależy aby prawda ujrzała światło dzienne. Towarzystwo ubezpieczeniowe zazwyczaj nie zmienia stanowiska i nie pozostaje nic innego jak złożyć przeciwko nim pozew cywilny do sądu o odszkodowanie. Jednak to trochę potrwa i kosztuje. Możemy być pewni ze sąd powoła biegłego który nie wiadomo jaką opinię sporządzić. Może się okazać że opinia będzie dla nas niekorzystna lub ,,przebiegu wypadku nie da się ustalić,,. A wszystko przez to że nie wezwaliśmy policji na miejsce wypadku.
|
|
2011-12-20
Odszkodowanie na zasadach ogólnych od poczty
|
Wielkimi krokami zbliżą się Święta Bożego Narodzenia a co za tym idzie poczta oraz firmy kurierskie mają pełne ręce roboty. Głośno nawet o tym w mediach które pokazują pracujące pełną parą sortownie. Nie da się ukryć faktu iż nie wszystkie przesyłki dotrą do adresatów bowiem nawet tak jest statystycznie że co któraś przesyłka ginie. Mam tylko nadzieję że ,,co któraś,, oznacza jedną na kilka tysięcy. Jeśli ktoś nada przesyłkę wartościową która zaginie to sprawa jest oczywista otrzyma taką kwotę odszkodowania za zaginioną przesyłkę na jaką opiewała jej wartość. A co jeśli ktoś nada przesyłkę poleconą nie określając jej wartości a przesyłka ta zaginie ? Jakiego odszkodowania może się domagać od poczty ? Niestety odszkodowanie za zaginioną przesyłkę wynosi zazwyczaj do kilkukrotności opłaty za nadanie przesyłki. Nie jest to pocieszające bowiem wartość przesyłki jest kilkukrotnie większa niż ewentualne odszkodowanie za zgubioną paczkę. Warto nadmienić iż jest od tej reguły drobny wyjątek i można dochodzić od poczty odszkodowania na zasadach ogólnych określonych w kodeksie cywilnym. Takiego świadczenia możemy się domagać od poczty gdy przesyłka zginie wskutek przestępstwa ich pracownika. Można powiedzieć należy się odszkodowanie na zasadach ogólnych jeśli kradzieży dokonywał pracownik poczty i został na tym załapany. Krótko mówiąc poczta ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za swojego pracownika który dokonywał przestępstw.
|
|
2011-12-16
Nieetyczni agenci
|
Coraz głośniej o nietycznym pozyskiwaniu klientów (poszkodowanych w wypadkach) przez kancelarie zajmujące się dochodzeniem odszkodowania. Duże firmy odszkodowawcze budują swoją potęgę w sposób delikatnie mówiąc nieetyczny. Prawdę mówiąc można to nazwać systemem korupcyjnym. Firmy te wolą posługiwać się określeniem ,,agresywny marketing,, ale nie da się ukryć iż działalność niektórych ich agentów ma cechy korupcji. Pozyskują namiary o poszkodowanych w wypadkach od pracowników szpitali a w zamian osoba która udostępniła taki namiar otrzymuję honorarium (mówi się o 100 złotych) lub czasami nawet honorarium procentowe od uzyskanego odszkodowania. Zastanawiający jest również fakt iż agent kancelarii odszkodowawczej może swobodnie poruszać się po salach szpitalnych i werbować potencjalnych klientów. Przecież przepisy tego zabraniają ! Chory powinien mieć zapewniony spokój a musi odganiać się od natrętnych akwizytorów. Co jakiś czas jedna tego typu sprawa ujrzy światło dzienne i jest nagłaśniana w mediach. Jednak jest to z pewnością wierzchołek góry lodowej o czym zapewne wiedzą osoby poszkodowane które leżały w szpitalu po wypadku. Co gorsza pacjent ma wrażenie że personelowi szpitalnemu zależy aby podpisał umowę o dochodzenie zadośćuczynienia. Któż by chciał zadzierać z personelem leżąc w szpitalu.
|
|
2011-12-14
30 dni na wypłatę odszkodowania - jak to liczyć ?
|
Często pojazd uszkodzony w wyniku wypadku jest w takim stanie że nie nadaję się do dalszego użytkowania. Jeśli to był wypadek nie z naszej winy remont pojazdu zostanie przeprowadzony z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku. Właściciele uszkodzonego pojazdu przeważnie doczytują się że w internecie że ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie na naprawę samochodu w ciągu 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Teraz pojawia się problem z interpretacją 30-dniowego terminu. Niektórzy sądzą że ma to być trzydzieści dni roboczych i po tym czasie otrzymamy odszkodowanie na naprawę samochodu z zakładu ubezpieczeń. Otóż nic bardziej mylnego termin ,, 30 dni,, oznacza dni kalendarzowe a nie robocze. Nie interesuję nas jako właścicieli uszkodzonego samochodu czy w tym czasie były jakieś dni świąteczne czy osoba która zajmuję się likwidacją szkody akurat w tym czasie poszła na urlop czy nie dojechał jeszcze rzeczoznawca aby określić wartość uszkodzeń samochodu. Jednak często też gdy zbliża się trzydziestodniowy termin wypłaty odszkodowania towarzystwo ubezpieczeń wysyła informację iż nie ma jeszcze jakiegoś niezbędnego dokumentu i w związku z tym nie wypłacą obecnie odszkodowania lub nie wypłacą go w pełnej wysokości. Tym żądanym dokumentem może być przykładowo oświadczenie z prokuratury potwierdzające okoliczności wypadku. Praktyką jest że prokuratura nie wysyła takiego zaświadczenia od razu tylko w czasie kilku tygodni co powoduję że poszkodowany nie otrzymuje odszkodowania za uszkodzony samochód w terminie.
|